Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zarabiać. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zarabiać. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 listopada 2011

Gdzie najlepiej płacą?

W 2011 roku płaca minimalna w Polsce wynosi 1 386 zł. Oznacza to, że jeśli założymy, że średnio w miesiącu pracujemy cztery tygodnie, a każdy z nich składa się z pięciu ośmiogodzinnych dni pracy, to za każdą godzinę dostajemy w naszym kraju nie mniej niż 8,66 zł (czyli 2,01€ przy obecnym kursie ok. 4,30 EUR/PLN). A jak to wygląda w innych krajach? Poniżej znajdziesz ranking liderów w wysokości płacy minimalnej w 2011. W którym kraju są najwyższe zarobki? Gdzie najlepiej płacą?

10. Kanada
Chociaż stawki płacy minimalnej różnią się w zależności od prowincji, to średnia ważona liczbą pracowników wyniosła 5,99€ za godzinę.

9. Japonia
Tutaj także stawka zależy od regionu, a jej średnia godzinna stawka wyniosła 6,28€.

8. Wielka Brytania
Pracownicy mogą liczyć tu na zarobek nie mniejszy niż 6,91€ za godzinę

7. Nowa Zelandia
Ustawowa płaca minimalna w tym kraju w tym roku to 6,94€ za godzinę.

6. Irlandia
Na tej pogrążonej w kryzysie wyspie od 1. lutego 2011 możesz liczyć na płace minimalną w wysokości 7,65€ za godzinę.

5. Belgia
Pracownicy mogą liczyć tu na zarobek nie niższy niż 8,58€ za godzinę.

4. Holandia
Lub jak kto woli Królestwo Niderlandów to kraj w którym ustawowa płaca minimalna wynosi conajmniej 8,74€ za godzinę.

3. Francja
Jesteśmy już na podium. Otwiera je Francja z płacą minimalną wynoszącą 9€ za godzinę.

2. Luksemburg
To jedno z najmniejszych państw w Europie jest jednocześnie liderem pod względem wysokości płacy minimalnej, która w 2011 wynosi 10,16€> za godzinę.

1. Australia
Liderem na skalę światową jest jednak Australia z płacą minimalną wynoszącą 10,40€ za godzinę.


Od 2012 wysokość płacy minimalnej w Polsce zostaje zwiększona do 1 500 zł, dzięki czemu możemy liczyć na nie mniej niż zawrotne 9,38 zł za godzinę pracy (odpowiednio 2,18€). I jak tu się dziwić, że nikt nie chce zostać w tym kraju, żeby pracować na upadający ZUS?


Dlaczegoś biedny? Boś głupi! Dlaczegoś głupi? Boś biedny!

poniedziałek, 1 czerwca 2009

Rekordowe zarobki w bankach?

Dziś można było przeczytać artykuł o tym ile zarabiają prezesi różnych banków i jakie podejmują decyzje w związku z kryzysem. Spadające przychody banku powodują, że trzeba odpowiednio dopasować też do nich koszty. W końcu bank (ba, tym bardziej bank!) to nie instytucja charytatywna i musi zarabiać pieniądze.

Najczęstszym środkiem zmniejszania kosztów jest redukcja zatrudnienia lub/i wynagrodzeń. Jednak jak się tak rozejrzeć po rynku to w różnych bankach jest z tym różnie. Co prezes to inny pomysł na zarządzanie kryzysem w swoim banku. Na jednym końcu jest prezes BZ WBK, który obniżył pensje wszystkim pracownikom (w tym sobie) ale (ponoć ?) nie zwalnia. Z drugiej zaś strony jest BPH w którym prezes zarabia najwięcej na rynku (5,7 mln w 2008 roku), natomiast bank objęły zwolnienia grupowe 20% załogi.

Najdziwniejsze w tym wszystkim jest przekonanie ogółu społeczeństwa, że jeśli prezes banku zarabia grube miliony, to i inni pracownicy banku też opływają w kasę. Powstaje moim zdaniem specjalnie budowane wrażenie, że bankowcy mimo kryzysu zarabiają krocie, a próbują to sobie odbić na biednych klientach. Mało kto wie, że szeregowy pracownik oddziału banku wcale nie ma bajońskich pensji. Moim zdaniem można nawet spokojnie przyjąć, że zarobki zwykłych pracowników w przemyśle są dużo wyższe niż w bankach. Ale oczywiście wszystkim biją w oczy rekordowe zarobki prezesów.

czwartek, 30 kwietnia 2009

Czy na świńskiej grypie można zarobić?

Już pewnie dotarło do Ciebie, że mamy epidemię świńskiej grypy. Jest to druga po ptasiej grypie tak dziwna mutacja tego wirusa, tym razem powstała z mutacji wirusa ludzkiego, ptasiego i świńskiego oznaczana symbolem A/H1N1. Jedni się martwią a inni zastanawiają jak na tym zarobić.

Jak zwykle media szukają sensacji i nakręcają atmosferę co chwilę podając liczbę osób, które zmarły już na tę chorobę. W chwili gdy piszę ten wpis były to 103 osoby a na pewno będzie ich więcej. Nie da się ukryć, że jest to zwykłe ludzkie nieszczęście, ale jak pewnie już wiesz nikt nie mówił, że życie będzie łatwe… Aby jedni mogli zarobić inni muszą stracić…


Epidemia dotyczy świata medycznego więc w tym kierunku należy szukać możliwych źródeł zarobku. Na pewno zarobią firmy farmaceutyczne produkujące szczepionki na grypę i choć eksperci nie są zgodni czy zwykłe szczepionki na ten sezon zadziałają, to raczej znajdą się ludzie chętni się zaszczepić. A co jeśli ubierzesz się za zimno i złapie Cię katar? Na pewno w strachu przed chorobą tym razem jej nie po prostu nie przechodzisz, tylko pójdziesz do lekarza i wykupisz całą receptę leków. Zarobi więc lekarz/prywatna firma medyczna i znów producenci leków.

Jeśli pracujesz w branży medycznej lub farmaceutycznej możesz liczyć na prawdziwe żniwa. Perspektywa Twoich zysków może zachęcić inwestorów do kupowania akcji spółek z tego sektora. I tu niestety muszę Cię zmartwić, ale cały polski sektor medyczny i farmaceutyczny należy do zachodnich koncernów i na GPW nie znajdziesz spółki w którą moim zdaniem warto inwestować w tym kontekście. No bo przecież nie w Bioton?

A żeby nie było, że na kataklizmach można tylko zarobić, to od razu napiszę, że najprawdopodobniej na całość gospodarki będzie to miało negatywny wpływ, gdyż zwiększą się bariery prowadzenia działalności. Nie wspominam już o stratach spowodowanych przebywaniem na chorobowym. No i na koniec – ludzkiej śmierci nie można i nie powinno się wyceniać!