Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OFE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OFE. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 lutego 2009

Krótka sprzedaż na GPW – Funduszy emerytalnych ciąg dalszy

Niedawno pisałem o tym, że pierwszym emerytkom wypłacono świadczenia z OFE. Pewna kobieta dostaje aż 24 zł miesięcznie!! Oburzałem się wtedy na wysokość prowizji pobieranej przez towarzystwa jak się okazuje za nic – no bo przecież nie za zarządzanie. I to wcale nie małej prowizji bo aż 7% od każdej wpłaty!!

Tymczasem wczoraj można było przeczytać o tym, że i rząd oburza się na wysokość tej prowizji i planuje wprowadzić ustawę zmniejszającą ją do 3,5%. Oczywiście od razu odezwały się głosy ze strony OFE, że jest to "niedozwolona ingerencja w działalność gospodarczą towarzystw emerytalnych". Zaczęto straszyć rząd skargą do Strasburga.

Dla mnie zachowanie OFE to bezczelność!! Sam pomysł aby prowizję pobierać od wpłat a nie wypracowanego zysku jest już krzywdzący dla przyszłych emerytów. Teraz fundusze mogą nic nie robić, a opłatę pobierają tak czy inaczej. Wartość jednostek uczestnictwa leci przecież na łeb na szyję. Postuluję zmianę sposobu wynagradzania OFE z procentu od składek na procent od wypracowanego zysku. Tylko wtedy możemy liczyć, że będą coś sensownie robić i zarabiać na naszą przyszłość.

Czy takie zachowanie rządu oznacza, że zaczął się on interesować losem przyszłych emerytów? Nie sądzę. Bardziej łączył bym tą sprawę z kolejnym doniesieniem. Ktoś zaczął się zastanawiać skąd zagraniczne instytucje mają aż tyle akcji aby zasypywać naszą giełdę i cały czas obniżać kursy. Zachodzi przypuszczenie, że to OFE pożyczają innym instytucjom posiadane przez siebie akcje. Za taką transakcję OFE dostają prowizję, a pożyczająca instytucja może od razu akcje sprzedać na giełdzie. Powoduje to spadek kursu a więc pozwala na odkupienie ich taniej i dzięki temu mogą zwrócić akcje OFE i jeszcze na tym zarobić. Niestety cierpimy na tym wszyscy. I w ten właśnie sposób ktoś bawi się w krótką sprzedaż.

Dla tych którzy nie wiedzą wyjaśnię tylko, że krótka sprzedaż to strategia polegająca na tym, że inwestor najpierw sprzedaje pożyczone papiery by następnie po jakimś czasie odkupić je i oddać temu od kogo pożyczył. Jest to więc gra na spadki i zyski daje gdy ceny akcji spadają – kupuje się taniej niż się sprzedaje. Więcej o niej możesz przeczytać w broszurze GPW.

Moim zdaniem rząd chce postraszyć OFE i zmusić je do tego, aby przestały pożyczać akcje. OFE pewnie zamiast kupować obligacje skarbowe zaczęły zarabiać na prowizji od papierów pożyczanych do krótkiej sprzedaży i stąd motor do działania dla rządu. Dodatkowo dzięki temu będzie mógł zdobyć kilka punktów procentowych poparcia bo przecież potrafi walczyć z kryzysem. Podkreślam jednak, że to tylko moje przypuszczenia i absolutnie nie biorę żadnej odpowiedzialności za podjęte na ich podstawie decyzje. Oprócz logicznego toku rozumowania nie mam niestety nic na poparcie tej tezy. No i szkoda, że rząd jednak nie interesuje się losem emerytów zdanych na 24 zł emerytury.

PS. Dla tych którzy zastanawiają się z jakim oprocentowaniem odnawia się lokata szybkozarabiająca z BZWBK informuję że jest to obecnie 4,5%

piątek, 13 lutego 2009

24 zł emerytury z OFE, to jakiś żart?

Właśnie zaczynają być wypłacane pierwsze emerytury dla osób objętych nowym systemem, tzn. takich które oszczędzały i w ZUS i w OFE. Mieszkance Warszawy przyznano emeryturę w wysokości 917,8 zł z czego 23,65 zł z OFE. Cała ta sytuacja dość mocno podważa zaufanie do systemu emerytalnego.

Oczywiście warto od razu dodać, że na emeryturę składają się trzy części: kapitał początkowy obliczony przez ZUS za lata sprzed reformy, część wypłacana przez ZUS ze środków z indywidualnego konta emerytalnego oraz właśnie część z OFE. Kobieta o której mowa oszczędzała w OFE tylko dziesięć lat i odłożyła w nim ok. 6 tys. zł czyli faktycznie niewiele. Ale przecież nikt nie będzie się wczytywał w takie szczegóły tylko od razu powie, że to skandal!

Można argumentować, że bez reformy emerytalnej ZUS by się zawalił i ostatecznie nikt nie dostałby swojej emerytury bo nie byłoby jej z czego wypłacać. Ale czemu jest tak niska? Większość funduszy emerytalnych pobiera wysokie prowizje za zarządzanie – w większości 7%. I co gorsza nie pobiera ich z wypracowanego zysku, ale z naszych składek. Jednym słowem może leżeć, nic nie robić a kaska sama wpłynie. Dla mnie ten system jest nieefektywny i nie ma na co liczyć. Dopóki funduszom emerytalnym nie będzie zależało na wypracowywaniu zysku, dopóty będziemy finansować premie dla zarządzających OFE i być może przy okazji finansować dług publiczny.

Niezależnie od tego czy uznamy, że wysokość pierwszej wypłaty z OFE jest uzasadniona, czy nie trzeba sobie szczerze powiedzieć, że nie przynosi ona chluby całemu systemowi emerytalnemu. Miały być złote góry i godne życie na emeryturze a wyszło… jak zwykle. A szkoda. Lepiej więc nie liczyć na góry pieniędzy z ZUSu czy z OFE tylko samemu zacząć oszczędzać na własną starość. Na razie rynek nie sprzyja inwestycjom giełdowym, ale można jeszcze założyć porządnie (nie mylić z "uczciwie") oprocentowane lokaty w banku. Z czasem procent składany powinien zrobić swoje.