Niedawno pisałem o kłopotach Commerzbanku w Niemczech i możliwych związanych z tym kłopotach polskiego BRE Banku, którego częścią są także mbank i Multibank. Wyglądało na to, że dobrze nie jest, ale na razie nie ma kłopotów do obaw. A jak jest teraz ?
Niby wszystko wydaje się w porządku, ale styl w jakim bank to wprowadza nie jest najlepszy. W październiku, gdy zaczynała się wojna depozytowa i wszystkie banki podnosiły oprocentowanie także mbank zapowiadał, że będzie miał bardzo dobrą ofertę i jego pracownik przekonywał na forum, że warto poczekać, bo jest na co! Na głównej stronie banku pojawił się licznik, który odliczał od 8,00 do 9,99 i była to zapowiedź oferty na 8 urodziny mbanku. Ostatecznie licznik zatrzymał się na 8,08% i było to oprocentowanie 3-miesięcznej lokaty urodzinowej. Wiele osób już wtedy wieszało na banku psy, że jako bank internetowy z ograniczonymi kosztami powinien dawać więcej niż konkurencja, która wtedy dawała nawet 9 i 10% !!
Szczytem wszystkiego była wisienka na urodzinowym torcie, którą okazało się podwyższenie 10 listopada oprocentowanie emax+ do 6%!! Nie była to super oferta, ale powiedzmy plasowała się gdzieś trochę poniżej średniej stawki. Jednym słowem uszła. Ale za daleko to ona nie zaszła, gdyż już 29 grudnia bank obniżył je aż do 5%!!! Wtedy zaczęła się prawdziwa jatka. Oliwy do ognia dolał pracownik mbanku odpowiadający za ofertę depozytową, który założył na forum wątek w którym tłumaczył powody obniżenia oprocentowania. Chyba wszyscy je już znają: „mbank/BRE jest nadpłynny i nie będzie dopłacał do depozytów, ani brał udziału w wyścigu depozytowym” no i oczywiście daje „uczciwe procenty” (hehehe).
Ale to nie wszystko!! Cały czas nie rozwiązano problemu za wysokich marż kredytów hipotecznych w CHF udzielonych do września 2006. O sprawie było swego czasu bardzo głośno i mówiono o niej nawet w telewizyjnych wiadomościach!! Okazuje się, że dla tych kredytów oprocentowanie ustalane jest decyzją zarządu i mimo, że LIBOR CHF spada oni nadal mają bardzo wysokie oprocentowanie, a bank zaproponował im przejście na nowe warunki (oprocentowanie przeszacowuje się co trzy miesiące) z marżami ponad 3,5% co wcale nie obniżyłoby oprocentowania. Oficjalne stanowisko banku w tej sprawie jest jedno: klienci, jak chcą, mogą odejść, ale tego nie zrobią bo gdzie indziej wcale nie dostaną lepszej oferty.
Czy zatem jest taka część oferty tego banku, która zachęca do związania się z nim? Moim zdaniem obecnie jedyne nad czym się można zastanawiać, to ekonto z bezpłatną (jak na razie) kartą debetową. Poza tym nie ma tam niczego ciekawego. Najgorsze w tym wszystkim nie jest jednak to, że oferta banku który nie dawno był jednym z liderów rynku tak bardzo się pogorszyła, ale to jak traktuje klientów. Mocno z buta! A przecież kiedyś kryzys minie, a klienci pewnie nawet nie dwa, ale pięć razy się zastanowią zanim wrócą do tego banku… No a jak oni chcą robić ten cross-selling to ja już tym bardziej nie wiem!!
Czy mbank ma kłopoty? Może finansowych na razie nie ma, ale marketingowe na pewno!! Ja właściwie nie mam w nim już nic poza ekontem z którego też korzystam już coraz rzadziej. A to przecież oznacza, że bank zarabia na mnie coraz mniej i kiedyś na pewno przełoży się na gorsze wyniki finansowe. Ale co wtedy zrobi bank? Zwolni kolejnych pracowników, czy jeszcze bardziej podwyższy marże kredytów i obniży oprocentowanie depozytów?
PS. Właśnie zmniejszyło się oprocentowanie lokaty Killer w Pocztowym do 8% co oznacza, że lokaty do kwoty ok. 1100 zł są zwolnione z podatku Belki (jak obliczyć podatek Belki)!! Teraz możesz mieć nawet 8% na czysto!!!
PS2. Alior Bank obniżył oprocentowanie lokaty nocnej do 9% co oznacza, że odpowiada to lokacie na ok. 5,75% dla kwot do ok. 20 100 zł.
sobota, 7 lutego 2009
mbank sam robi sobie kłopoty? mstop!
poniedziałek, 19 stycznia 2009
Najlepsze reklamy bankowe 2008 roku
Bilet na EURO w Eurobanku – trafili z nią chyba lepiej niż można przypuszczać
Kaczki z Raifeisena – czyżby rzucali rękawicę Markowi ? Nie dadzą rady!
Lokata Super Hit w Nordea – to się nazywa pozycjonowanie!
Leo, why? BZ WBK - ja słyszałem też zaraz po EURO wersję Leo, bye!
Banki w oczach BPH - no ja uśmiałem się jak norka :-)
Bankozaury z mbanku - niech mają, ale ostrzegam nie oglądać przy jedzeniu!
Obok zamieszczam ankietę w której możecie głosować i wspólnie wybierzemy najlepszą reklamę bankową 2008 roku!!
Jeśli uważacie, że jakaś inna reklama powinna znaleźć się w zestawieniu – dajcie znać :-)
piątek, 16 stycznia 2009
Produkty strukturyzowane w mbanku
Mbank wprowadził do swojej oferty produkty strukturyzowane. Na początek dwa – jeden powiązany z kursem EUR/PLN, a drugi z kursem indeksu WIG20. Czy na strukturach mbanku da się zarobić? Czy warto w to wchodzić ? Już piszę.
Najpierw może wstępne wyjaśnienia. Zazwyczaj przy tego typu produktach gwarantuje się zwrot wpłaconego kapitału na koniec okresu inwestycji. Dlatego też struktury buduje się w pewien ustalony sposób. Jest to połączenie ze sobą dwóch produktów: obligacji i opcji. W związku z tym składkę wpłaconą przez klienta dzieli się na dwie części. Pierwszą z nich inwestuje się w obligacje, aby móc zwrócić klientowi zainwestowany kapitał. Pozostała część musi pokryć prowizję dystrybutora oraz zapewnić środki na zakup opcji.
Czym są opcje? Standardowa definicja mówi, że opcja daje jej posiadaczowi prawo do nabycia (call) lub sprzedaży (put) umówionego dobra w przyszłości po z góry ustalonej cenie. Jest to więc swego rodzaju zakład gdzie nabywca opcji dostaje możliwość np. nabycia w przyszłości określonej kwoty euro po ustalonym w kontrakcie kursie. Oczywiście za tą możliwość się płaci. Tylko naprawdę zamożni pojedynczy inwestorzy mogliby mieć dostęp do tego rynku, dlatego instytucje finansowe organizują subskrypcje w których zbierają pieniądze od ludzi, aby także zwykli zjadacze chleba mogli trochę pospekulować. Tak, dokładnie to co przeczytałeś! POSPEKULOWAĆ!
Dlaczego? Bo uważam, że wiedza finansowa społeczeństwa nie jest duża i można mu wmówić naprawdę wiele. Chociażby dołączając do nazwy strukturyzowana przydomek lokata. Cóż to za lokata, gdy na koniec okresu inwestycji daje tylko zwrot kapitału? Przecież zamrażamy środki na których tracimy z powodu inflacji, a bank nimi obraca! Dlatego ja uważam, że powinno się zabronić używania połączenia lokata strukturyzowana na rzecz produkt strukturyzowany.
Produkty strukturyzowane to alternatywa w obecnych czasach dla funduszy akcyjnych. Ale jak wiadomo na rynku instrumentów pochodnych nie jeden już wtopił, dlatego trzeba uważać. Przeciętny Polak raczej nie potrafi przewidzieć jaki będzie kurs EUR/PLN za pół roku, a już tym bardziej wartość indeksu WIG20 za rok. Wahania kursów i giełdy są teraz tak duże, że tylko osoby z dużą tolerancją ryzyka powinny decydować się na takie produkty.
No i najważniejsze – czy na tym da się zarobić? Zależy kto pyta ;-) Bank zarobi na pewno, a czy nabywcy? Tego to pewnie nawet sam mbank nie wie. Dla struktury opartej o kurs EUR/PLN bank ustalił zasadę, że za każdy dzień w okresie inwestycji, kiedy kurs EUR/PLN będzie nie wyższy niż 0,05 zł (pięć groszy) i nie niższy niż 0,15 zł (piętnaście groszy) niż fixing NBP z dnia 20 stycznia 2009, naliczy oprocentowanie. Ale uwaga!! Bank nie podaje jego wysokości, tylko mówi, że ustali je także 20 stycznia, a na dzień 8 stycznia byłoby to 6,2%. Nie mówi też w jaki sposób je ustala, a tylko, że będzie ono nie niższe niż 5,1%. W końcu jak zakład to zakład !!
Czy kurs EUR/PLN ma szansę utrzymać się w tych widełkach? Nie wiem :-) Ale spójrz proszę na wykres na górze wpisu. Pokazuje on zmiany kursu za cały 2008 r. W drugiej połowie widać wyraźne osłabienie złotówki. A jakie będzie jej zachowanie w tym półroczu? Odpowiedz sobie sam! Ja w ten produkt nie wchodzę.
No i jeszcze coś co mi się rzuciło w oczy i nie mogę przejść obok obojętnie. Cytat ze strony mbanku: "Oprocentowanie maksymalne Lokaty Europa wyniesie nie mniej niż 10,20% w skali roku i naliczane jest za każdy dzień roboczy, w którym kurs EUR/PLN znajduje się w określonym przedziale." Chodzi oczywiście o to, że oprocentowanie lokaty będzie nie mniejsze niż 5,1%*2, ale po co przydomek maksymalne? To chyba jakiś chwyt marketingowy, który do mnie nie trafił :-) No chyba, że ja tego zdania nie zrozumiałem.
Czy oferta struktur zasypie dziurę po kiepskim oprocentowaniu lokat w mbanku o których pisałem już wcześniej? A może klienci się sparzą i odejdą? Czas pokaże.
sobota, 10 stycznia 2009
Commerzbank ma kłopoty – czy klienci mbanku i Multibanku powinni się martwić?
W czwartek wieczorem dotarła do mnie informacja o tym, że rząd Niemiec przejmie 25% plus 1 akcję niemieckiego Commerzbanku, który jest głównym akcjonariuszem BRE Banku. Jak widomo mbank i Multibank to detaliczne ramiona BRE, czy mamy zatem powody do obaw?
Jest to pierwsza nacjonalizacja banku w Niemczech od czasu wybuchu kryzysu. Nawet w sławnym już HypoRealEstate rząd nie przejął udziałów, a tylko udzielił gwarancji. Tym razem w ruch poszedł powołany niedawno fundusz stabilizacyjny SoFFin (Sonderfonds Finanzmarktstabilisierung Finanzmarktstabilisierungsanstalt). Czemu teraz potrzebne było dofinansowanie kwotą aż 10 mld Euro?
A jaki to może mieć wpływ na sytuację w Polsce? Commerz jest głównym akcjonariuszem BRE Banku, czyli trzeciego gracza na polskim rynku (zaraz po Pekao i PKO). Sprawa nie może być nam więc obojętna. Mówi się o tym, że teraz już BRE nie dostanie tak łatwo pożyczki podporządkowanej w CHF na rozwój akcji kredytowej, tak ja poprzednie 2 mld CHF. Powodów do radości zatem nie ma, bo to może trochę zamrozić nasz rynek. A wiadomo, bez kredytów nie będzie inwestycji, nie będzie tanich hipotek i gospodarka jeszcze bardziej spowolni.
A czy my jako klienci detaliczni mamy powody do obaw ? Nie jest to pierwsza nacjonalizacja zagranicznej centrali banku działającego w Polsce. Wcześniej to samo dotyczyło Fortisa. Możemy więc odpowiedzieć sobie na jego przykładzie. Niepewność na pewno bankowi nie służyła. Zamożni klienci wycofywali częściowo swe aktywa, korporacje nie chciały robić deali… lekko Fortisowi jednym słowem nie było (jest ?). Skończyło się lokatą na 9%, która z tego co wiem jest w ofercie do dzisiaj. Widać, że bank potrzebuje depozytów. To samo spotka za chwilę BRE. Może się okazać, że tłumaczenia mbanku o tym, że obniża oprocentowanie lokat dlatego, że BRE jest nadpłynne zostały wypowiedziane w złą godzinę i za chwilę znów będą je podwyższać...
W każdym bądź razie powodów do obaw na razie nie ma. BRE to oddzielny podmiot, notabene spółka giełdowa, więc jakoś sobie poradzi. Możliwe, że w krótkim terminie skorzystamy na tym i my – czyli klienci, bo oferta będzie musiała być atrakcyjniejsza. A jakie to będzie miało przełożenie na ogólną sytuację w kraju – tego już przewidzieć nie potrafię. Cieszyć się jednak nie ma z czego i długoterminowo na pewno odbije się to jeszcze czkawką. Fortis zostanie najprawdopodobniej przejęty przez BNP Paribas, a czy BRE też zostanie wystawiony na sprzedaż to się jeszcze okaże...
poniedziałek, 29 grudnia 2008
Jak nie w mbanku to gdzie, czyli gdzie przenieść pieniądze po obniżeniu przez mbank oprocentowania?
Dzisiaj mbank poinformował o tym, że obniża oprocentowanie na koncie Emax plus do 5%. Jest to pokłosie niedawnej obniżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, ale trzeba przyznać, że jak na obecne warunki w innych bankach to dość kontrowersyjne posunięcie. Taki bardzo nieładny prezent świąteczny… Czy oni myśleli, że w czasie przerwy świąteczno-noworocznej nikt się tej zmiany nie dopatrzy? Na forum banku oczywiście zawrzało, wszyscy pisali o wycofywaniu pieniędzy. Ale gdzie przenieść (wpłacić) pieniądze po obniżeniu przez mbank oprocentowania, aby najlepiej ulokować oszczędności?
Do końca roku w Open Finance dostępna jest lokata 5-miesięczna z oprocentowaniem 10% z Noble Banku. Minimalna kwota lokaty to 500 zł. Lokatę można założyć przez Internet. Minusem jest to, że jest odnawialna, a nie wiem czy przez Internet można ją zerwać.
W Banku Pocztowym dostępna jest 10-dniowa lokata Killer na 10%. Minimalna kwota to 1000 zł, a maksymalna 10 000 zł. Lokatę można założyć przez Internet, bez konieczności posiadania konta w Banku Pocztowym i wizyty w placówce. Ciekawe czy ta oferta się długo utrzyma ?
Także do końca roku w Multibanku jest jeszcze 3-miesięczna lokata ‘Zysk wyższej klasy’ oprocentowana na 8,08%. Minusem może być kwota minimalna: 20 000 zł. Lokata jest nieodnawialna, a żeby ją założyć trzeba otworzyć też konto osobiste w tym banku. Na szczęście jest ono bezpłatne, a karta do konta nie jest wymagana.
W BZWBK jest cały czas 3-miesięczna Lokata Szybkozarabiająca na 8%. Można założyć ją w oddziale bez konieczności posiadania konta. Ja założyłem tam konto osobiste, więc mam dostęp przez Internet i samodzielnie zakładam te lokaty. Plusem jest brak kwoty minimalnej, dlatego ja zakładam lokaty na 115 zł (brak podatku Belki !!). Lokata jest odnawialna, ale można zerwać ją przez Internet. Bank nie określił terminu do kiedy można ją zakładać.
Jeśli nie chcesz blokować swoich pieniędzy na lokacie można założyć ROR online w Eurobanku. Standardowo oprocentowany był na 6,06%, a do końca stycznia ma 7,07%. Ponieważ to konto, to w każdym momencie można wycofać środki, a przelewy przez Internet są bezpłatne. Prowadzenie konta będzie bezpłatne przy wpływach min 800 zł/mc lub saldzie min. 10 000 zł. Karta do konta nie jest wymagana.
Oczywiście jest jeszcze Polbank, który daje 7% na koncie oszczędnościowym. Minusem jest tu jednak bardzo toporna bankowość internetowa i dyskusyjne jej zabezpieczenie w postaci certyfikatu. Ale jak Ci to niestraszne to możesz skorzystać.
Jak pewnie zauważyłeś, większość z tych ofert to tylko promocje i kiedyś się skończą. Są jednak na tyle ciekawe, że warto się nimi zainteresować. Ja osobiście korzystam z BZWBK i Eurobanku i jestem zadowolony. Kiedyś korzystałem z Polbanku, ale po tym jak dwa razy sformatowałem dysk i straciłem oba certyfikaty jeszcze żadem z pracowników nie potrafił mi pomóc go z powrotem zainstalować, więc jak na razie są u mnie skreśleni. Opena, Pocztowego, ani Multibanku nie testowałem… jeszcze :-)
Jak dla mnie mbank zszedł na psy jeśli chodzi o ofertę depozytową, bo pod względem kredytów to zawsze był kiepski. Teraz to już zostawiam go tylko dlatego, że konto i przelewy z niego są bezpłatne. Oszczędności już dawno przeniosłem gdzie indziej. Jedyne co mają teraz konkurencyjnego, to Supermarket Funduszy Inwestycyjnych. Ponieważ teraz oferta mbanku jest nieopłacalna, to postanowiłem zdjąć ich baner z mojego bloga. Zostawiłem reklamę tekstową eMaklera, ale też nie wiem na jak długo.